Rajdy4x4.pl

Nowości z serwisu Rajdy4x4.pl
  1. Kuba Przygoński i Tom Colsoul wygrali 24. edycję Italian Baja
    Kuba Przygoński i Tom Colsoul wygrali 24. edycję rajdu Italian Baja, szóstą eliminację Pucharu Świata cross country FIA. Załoga ORLEN Team była najszybsza na obu odcinkach specjalnych niedzielnego etapu, potwierdzając tym samym świetną dyspozycję w trakcie całego rajdu.

    Ostatniego dnia rajdu zawodnicy dwukrotnie pokonywali ponad 80-kilometrowy odcinek specjalny „Vavadrom”. Polsko-belgijski duet wspierany przez PKN ORLEN był najszybszy w trakcie obu przejazdów. Na porannym odcinku załoga o prawie dwie i pół minuty wyprzedziła Czecha Miroslava Zapletala, a w drugim przejeździe była szybsza o ponad minutę od Rosjanina Gadasina. Przygoński i Colsoul jechali dobrym, równym tempem i nie mieli żadnych przygód na trasie, których nie uniknęli dwaj inni Polacy walczący o podium. Aron Domżała miał awarię silnika, natomiast Martin Kaczmarski złapał trzy kapcie, dysponując tylko dwoma kołami zapasowymi. Sytuacja w stawce zmieniała się do ostatniej chwili. Skorzystał z tego jeden z faworytów, Katarczyk Mohammed Abu Issa, który na ostatnich kilometrach wskoczył na trzecie miejsce, tracąc ostatecznie do załogi ORLEN Team 31 minut. Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Czech Miroslaw Zapletal ze stratą 16 minut do zwycięzcy.

    „Bardzo się cieszymy z wygranej w tym legendarnej Italian Baja. Fajnie zapisać polskie nazwisko w historii tego 25-letniego rajdu. Bardzo dobre zawody i świetne tempo na wszystkich etapach. Do końca trzeba było bardzo uważać, być skoncentrowanym, bo na ostatnich kilometrach można było wiele stracić. Udało nam się uniknąć przygód, co w połączeniu ze świetnymi przejazdami przyniosło zwycięstwo. Dziękuję Tomowi za świetną współpracę i dziękuję wszystkim za wsparcie” – powiedział na mecie rajdu Kuba Przygoński.

    Dzięki zwycięstwu w szóstej rundzie Pucharu Świata Cross Country załoga ORLEN Team awansowała na drugie miejsce cyklu i zwiększyła szansę na miejsce na podium w całym sezonie. Przygoński i Colsoul kolejny start w Pucharze Świata planują podczas dziewiątej eliminacji – Baja Poland.

    Klasyfikacja generalna 24. edycji rajdu Italian Baja:
    1. Kuba PRZYGOŃSKI/Tom COLSOUL (POL/BEL) Mini All4 Racing 5:41:21.7
    2. Miroslav ZAPLETAL/Marek SÝKORA (CZE/SK) Ford F-150 Evo +16:12.1
    3. Mohamed ABU-ISSA/Xavier PANSERI (QAT/FRA) Mini All4 Racing +31:22.4
  2. ORLEN Team na podium Rally Kazakhstan
    Kuba Przygoński i Tom Colsoul udanie debiutują na stepach Kazachstanu. Załoga ORLEN Team bezbłędnie pokonała ostatni etap rajdu i ukończyła rywalizację w piątej rundzie eliminacji Pucharu Świata FIA na bardzo wysokim drugim miejscu. To kolejne podium w tym sezonie załogi wspieranej przez PKN ORLEN.
     
    Decydujący o zwycięstwie etap wygrał  Nasser Al-Attiyah. Katarczyk w dobrym tempie pokonał ostatni OS rajdu wyprzedzając o 1:36 drugiego w stawce Kubę Przygońskiego. Trzeci na mecie szóstego etapu Rally Kazakhstan zameldował się Miroslav Zapletal.
     
    „Rywalizacja o zwycięstwo w Rajdzie Kazachstanu toczyła się do ostatnich kilometrów. Szansę na pierwsze miejsce miały wszystkie załogi z czołówki. Kluczem do sukcesu było bezpieczne dowiezienie do mety przewagi wypracowanej na poprzednich odcinkach. Cel zrealizowaliśmy w stu procentach. Kończymy wieloetapowy rajd na drugim miejscu i punktujemy w klasyfikacji Pucharu Świata w rajdach terenowych. To nasze drugie podium w tym sezonie. Po rewelacyjnym wyniku w Katarze, swoją bardzo dobrą dyspozycję potwierdziliśmy wynikiem z Kazachstanu. To dobry prognostyk przed kolejnymi startami i zbliżającym się Dakarem.” – powiedział Kuba Przygoński.
     
    Po pięciu rundach eliminacji Pucharu Świata w rajdach terenowych FIA, załoga ORLEN Team z 84 punktami zajmuje wysokie trzecie miejsce w klasyfikacji. Liderem tabeli z dorobkiem 150 punktów jest Katarczyk Nasser Al-Attiyah, który o 45 pkt. wyprzedza Khalida Al-Qassimi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
     
    Końcowa klasyfikacja generalna Rally Kazakhstan – Samochody
     
    1.               Nasser AL-ATTIYAH/Matthieu BAUMEL (QAT/FRA) Toyota Hilux 19:00:00
    2.               Kuba PRZYGOŃSKI/Tom COLSOUL (POL/BEL) Mini All4 Racing +8:03
    3.               Aron DOMŻAŁA/Maciej MARTON (POL) Toyota Hilux +18:34
    4.               Jurij SAZONOW/Witalij JEWTEKOW(KAZ) H3 Evo VIII  +1:38:37
    5.               Jerden SZAGIROW/Dmytro CYRO (KAZ/UA) Toyota Hilux  +2:36:04
    6.               Antanas JUKNEVICIUS/Darius VAICIULIS (LTU) Toyota Hilux +2:40:04
  3. Rusza nowy sezon Towarzyskiej Ligi Terenowej
    W sezonie 2017 Towarzyska Liga Terenowa tradycyjnie już proponuje trzy rajdy z serii Zmota. Na każdym spotkaniu rywalizujemy bawiąc się w trzech klasach. PL 3 czyli EKSTREM zarejestrowane samochody ekstremalne o konstrukcjach rurowych z dowolnymi wyciągarkami o maksymalnej wielkości kół do 48 cali oraz wszelkiego rodzaju quady. PL 2 czyli TURYSTYK zarejestrowane samochody turystyczne, dopuszczalne maksymalnie 2 wyciągarki elektryczne lub mechaniczna o ile występowała taka możliwość w fabrycznym modelu.  np. Nissan Patrol, Toyota Land Cruiser, LR Defender oraz wszelkie zmoty klasy wyczynowej o maksymalnej wielkości kół do 39 cali. Uwaga ! Samochody wagi super lekkiej ( Samurai, Rocky, Jimny, L80) nie mogą posiadać wyciągarki mechanicznej. PL 1czyli PRZYGODA zarejestrowane  samochody terenowe bez większych modyfikacji. Dopuszczalne jedynie niewielkie modyfikacje nadwozia i zawieszenia oraz posiadanie jednej wyciągarki elektrycznej. Dopuszczalny rozmiar opon to 35 cali.

    Każdy z rajdów będzie miał inny charakter sportowy w związku z czym sezon 2017 będzie okazją do wyłonienia najbardziej uniwersalnych załóg terenowych w kraju. Załogi startujące w cyklu zawodów TLT 2017 będą miały okazję rywalizować w przeprawowych zawodach z cyklu H3 na imprezie Zmota Sprint, podczas typowego rajdy trophy, gdzie o wyniku zadecyduje sprawność i szybkość pokonywania prób terenowych czyli na rajdzie Zmota Trophy oraz na legendarnej już przeprawówce czyli imprezie Zmota Challenge. Zarówno załogi jak i maszyny muszą być więc bardzo wszechstronne a samo posiadanie simexów czy brdm-a nie wystarczy do osiągnięcia końcowego sukcesu. Po raz kolejny mocno zapraszamy uczestników klasy Przygodowej bowiem cykl zawodów w ramach Towarzyskiej Ligi Terenowej jest doskonałą okazją do poznania przeprawowego środowiska terenowego oraz podpatrzenia w akcji bardziej doświadczonych kolegów. Na każdej z naszych imprez obowiązuje ścisły limit załóg- wynika to z zezwoleń oraz logistyki przygotowań. Prosimy więc o wcześniejsze zapisy (via mail lub telefonicznie) na imprezy, znacznie ułatwia to pracę, organizację i wytyczanie tras.

    Już 22 kwietnia w sobotę zapraszamy na rozpoczynające tegoroczny cykl Towarzyskiej Ligi Terenowej zawody o nazwie Zmota Sprint. Zawody odbędą się na nieczynnym kompleksie żwirowni nieopodal Skarboszewa na Mazowszu. Podczas pokonywania 2,5 kilometrowej pętli załogi z klasy ekstremalnej napotkają 4 wymagające podjazdy, 2 zjazdy, sekcję błotną, sekcję trialową oraz 2 trawersy. Załogi z klasy Turystycznej i Przygodowej na swojej pętli będą musiały rozprawić się z wymagającym podjazdem, trawersem, zjazdami, sekcją trialową i błotną. Zmota Sprint nie jest więc typowym wyścigiem terenowym a liczba okrążeń, które uda się pokonać w wyznaczonym przez organizatora limicie czasu zależy głównie od kunsztu kierowcy i ciężkiej pracy pilota. Na zakończenie zawodów w bazie czeka na uczestników gorący poczęstunek oraz puchary i dyplomy za udział w terenowych zmaganiach.

    Wszelkie informacje na temat zawodów znajdują się na stronie Ligi: www.tlt4x4.pl oraz na stronie organizatora www.adrenalinka.pl  Możecie również szukać nas na facebooku pod hasłem Towarzyska Liga Terenowa.

    Patronat medialny naszemu przedsięwzięciu zapewniają portale: terenowo.pl. expedycja.pl. wterenie.pl. rajdy4x4.pl, turystyka4x4.pl oraz magazyn offroad.pl Jak co roku pomagają również sponsorzy : Akademia Warn,Mudmaster.pl, SKF SA, Prograf SG, Opoltrans, Wyprawa4x4.pl oraz serwis EPC Polska  za co serdecznie dziękujemy.
    Zapraszamy zatem na pierwsze zawody z cyklu TLT 2017 czyli na Zmotę Sprint do Skarboszewa !

    Marcin Francuz i ekipa adrenalinka.pl
  4. Dubai International Baja - Domżała i Gospodarczyk - liderzy z urwanym kołem

    Druga runda tegorocznego PucharuŚwiata FIA nie była łaskawa dla Arona Domżały i SzymonaGospodarczyka. Duet, który ściga się fabryczną Toyotą Hilux,serwisowaną przez belgijskiej Overdrive, przeszedł twardą lekcjęjazdy na specyficznej pustyni wokół Dubaju. Na mecie zameldowałsię z szóstym czasem, mimo że ostatnie 50 km rajdu musiał pokonaćz… urwanym kołem. Co więcej Polacy utrzymali pozycję liderówPucharu Świata!

    Jedyna polska załoga w stawce DubaiInternational Baja ruszyła na trasę rajdu jako pierwsza. Tasytuacja wcale nie była korzystna z punktu widzenia rywalizacji. –Jechaliśmy tuż za motocyklistami, więc musieliśmy zakładać nowyślad. W dodatku ta pustynia jest zupełnie inna niż wszystkie, najakich do tej pory się ścigaliśmy. Wydmy są mniejsze, alepołożone bliżej siebie, więc łatwo tu o błąd. Liczy siętechnika i umiejętność czytania terenu. A my się tego dopierouczymy – mówił Aron Domżała, który przez całe zawody mógłliczyć na wskazówki od kolegi z zespołu, a jak się potem okazało,zwycięzcy – Nassera Al-Attiyah.

    W piątek wszystkie zespoły pokonałydwa odcinki specjalne liczące odpowiednio 91 i 82 km. – Tego dniapopełniliśmy kilka błędów nawigacyjnych. Musimy też nauczyćsię tego, że w przeciwieństwie do Polarisa, którym ścigaliśmysię przed rokiem, w klasie T1 nie liczy się najkrótsza, alenajszybsza trasa. To wymaga od nas doświadczenia w jeszcze kilkurajdach – komentował Szymon Gospodarczyk.

    Drugiego dnia rywalizacji, załogapolskiej Toyoty złapała już rytm. – Przez pierwsze 50 kmmieliśmy naprawdę dobre tempo. Niestety, właśnie wtedy,uderzyliśmy przednim lewym kołem w camel grass i choć kolejne 70km pokonaliśmy dość płynnie, potem musieliśmy zwolnić. Kołozaczęło się urywać, więc do mety dotoczyliśmy się w żółwimtempie – relacjonował Domżała.

    - Mimo przygód, to był naprawdędobry dzień. Popełniliśmy mniej błędów, nie zakopaliśmy się,jak pierwszego dnia i złapaliśmy naprawdę dobre tempo – dodałGospodarczyk.

    Jedyni reprezentanci polskiegomotosportu w Dubaju uplasowali się ostatecznie na dobrym, szóstymmiejscu. Zawody wygrał Nasser Al-Attiyah przed Khalidem Al-Quassimimoraz Mohamedem Abu-Issą. Co jednak najważniejsze, Domżała iGospodarczyk wystartują za dwa tygodnie w Abu Dhabi Desert Challengenadal jako liderzy Pucharu Świata FIA. – Jeszcze nie jechaliśmymaratońskiego rajdu Toyotą. W Abu Dhabi startowaliśmy Polarisem, ato zupełnie inna specyfika jazdy. Mogę jednak śmiało powiedzieć,że pustynia, na którą wjedziemy za dwa tygodnie znacznie bardziejnam odpowiada niż ta, z której właśnie zjechaliśmy – zakończyłzadowolony Domżała.

    Wyniki Dubai International Baja:

    1. Nasser al-Attiyah/Matthieu Baumel(QAT/FRA) 3:55.46
    2. Khalid al-Qassimi/Khalid al-Kendi (UAE)+14.57
    3. Mohamed Abu Issa/Xavier Panseri (QAT/FRA) +23.07

    6.Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk (POL) +51.37


    Klasyfikacja Pucharu Świata FIA:

    1. Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk(POL) 38 pkt
    2. Nasser al-Attiyah/Matthieu Baumel (QAT/FRA) 30pkt
    3. Wiktor Choroszawcew/Anton Nikołajew (RUS) 21 pkt

  5. I runda Pucharu Toru 2017 w Dzikowcu

    Rozpoczęcie sezonu imprez na Torze OffRoad w Dzikowcu miało miejsce 18 lutego 2017 r. Po bardzo udanymzeszłorocznym Pucharze Toru zmagania w terenie rozpoczęliśmywłaśnie od tej imprezy. Na starcie Pierwszej Rundy Pucharu Toru2017 wzięło udział 8 załóg z Nowej Rudy, Jugowa, okolic LądkaZdr., Wrocławia i Żar.

    Warunki były bardzo trudne co pokazałjuż pierwszy odcinek czasowy. Od razu na prowadzenie wysunęły sięzałogi posiadające łańcuchy na kołach. Jedynie one zapewniałyjakąkolwiek przyczepność na oblodzonych skarpach oraz podjazdach izjazdach. Pozostałe załogi zmagały się często z problememruszenia nawet pod niewielką górkę.

    Po dwóch pierwszych punktachkontrolnych zdobytych w applausie kibiców za brawurową jazdę,awarii uległ przedni napęd Dariusza i Wojtka w Suzuki. Załogajednak się nie poddała, wymieniła uszkodzony przegub napędowy iwróciła do rywalizacji.

    Kolejne PKPy wyeliminowały z walki opodium Wojtka i Patryka – uszkodzony został tylny most i załogazostała odholowana z trasy. Awarii napędu doświadczyli Mateusz iAndrzej również w Suzuki.

    Oprócz Punktów Kontrolnych wrozległym terenie na zawodników, na zakończenie czekał krótki.ok. 200 metrowy odcinek czasowy. Kilka metrów od startu znajdowałsię stromy zjazd, a dodatkowym utrudnieniem była koniecznośćzatrzymania się w 2/3 jego wysokości celem odbicia punktukontrolnego przejazdu. Wszystkie załogi do bezpiecznego zjazduużywały pasów asekuracyjnych, dzięki którym opuszczali ręczniepojazdy z kilkunastometrowej skarpy. Przełamanie się dowystartowania w odcinku specjalnym załogi, gdzie kierowcą byłaKornelia pilotowana przez Sławomira dała im awans na trzeciemiejsce. Przejazdowi Korneli za kierownicą towarzyszył głośnydoping kibiców, głównie płci męskiej.

    Na zakończenie wręczono dyplomy zatrzy pierwsze miejsca i rozpoczęła się integracja przy pierwszymtegorocznym ognisku.

  6. Domżała i Gospodarczyk otwierają listę startową Dubai Baja

    Aron Domżała i SzymonGospodarczyk, po czwartkowych odbiorach administracyjnych oraztechnicznych nakleili na swoją Toyotę Hilux numer 301. LiderzyPucharu Świata, jako pierwsi wyjadą na trasę Dubai Baja –drugiej rundy cyklu. Tuż za nimi ustawią się tak doświadczenirajdowcy, jak Nasser Al-Attiyah, Władimir Wasiliew, Erik van Loon,czy Ronan Chabot.

    Rajd na pustyni otaczającej Dubaj poraz pierwszy zagości w kalendarzu Pucharu Świata. Złożą się naniego dwa, rozegrane w piątek i sobotę etapy, o łącznej długości476 km, z czego 348 km stanowić będą odcinki specjalne. Pośnieżnej rywalizacji w Baja Russia teraz kierowcy muszą szybkoprzestawić się na ściganie w zupełnie innych warunkach.

    - Największą różnicą sąoczywiście nierówności. Rajd w Rosji był w zasadzie podobny dozimowych tras WRC. Tutaj trzeba być zdecydowanie bardziej uważnym.Teren jest zróżnicowany, a na wydmach ważniejsze jestdoświadczenie i umiejętność jazdy na tak grząskim podłożu, niżtechnika jazdy na twardy, płaskich oesach – mówił Aron Domżałapo środowych testach samochodu.

    - W ostrym słońcu, przy niewielkichkontrastach, bardzo łatwo przeoczyć dziurę, dobicie, czy podbicie.Przy dużej prędkości w takich momentach robi się naprawdę gorąco– dodał Szymon Gospodarczyk.

    Zespół do dyspozycji podczas DubaiBaja ma samochód, którym wcześniej jeździł zwycięzca DakaruNani Roma. Testy na ośmiokilometrowej trasie odbywały wspólniewszystkie załogi Overdrive, dzięki czemu polski duet mógłskorzystać z porad samego mistrza i „króla pustyni” NasseraAl-Attiyah.

    - Wsiadłem z Nasserem do samochodu itam zrobił mi porządną lekcję, dając wiele praktycznychwskazówek i rad. On praktycznie wychował się na pustyni, więcpotrafi czytać ją lepiej niż jakikolwiek inny zawodnik ze stawki –podkreślał Domżała.

    - Naszym jedynym celem w tej rundziejest nauka. Chcemy powalczyć, sprawdzić jak radzimy sobie Toyotąna piasku i być może, przy pomyślnych wiatrach, utrzymaćprowadzenie w klasyfikacji generalnej. Nie stawiamy sobie wyzwania wpostaci miejsca na podium. Rajd jest bardzo krótki, więc jeśli niepopełnimy znaczących błędów, będziemy na pewno zadowoleni zwyniku - zapowiedział kierowca polskiego Hiluxa.

    Dwudniowe zmagania w Dubai Baja otworzyczwartkowa ceremonia startu w Bab Al Shams Arena. W piątek AronDomżała i Szymon Gospodarczyk ruszą na trasę o 6:15 polskiegoczasu.

    Klasyfikacja Pucharu Świata FIA:

    1. AronDomżała/Szymon Gospodarczyk (POL) 30pkt
    2. MiroslavZapletal/Marek Sykora (CZE/SVK) 21pkt
    3. Wiktor Choroszawcew/AntonNikołajew (RUS) 16pkt

  7. Zwycięstwo Arona Domżały i Szymona Gospodarczyka w Baja Russia

    Trudno wyobrazić sobie lepszypoczątek sezonu. Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk wygrali BajaRussia Northern Forest – pierwszą rundę Pucharu Świata FIACross-Country i tym samym zostali liderami cyklu. Wynik nie przyszedłjednak łatwo, bo w przeciągu trzech dni rywalizacji spotkało ichwiele przygód.

    Duet z Toyoty Hilux rozpoczął rajd zwysokiego „C”, wygrywając prolog. Jednak już w sobotę walka oczołowe lokaty stanęła pod znakiem zapytania, kiedy w temperaturze-16 stopni nie chciał zapalić silnik. – Podpięliśmy kilkaakumulatorów i dopiero specjalny płyn, wykorzystany przez naszychmechaników pozwolił uruchomić samochód. Marcin Łukaszewski miałmniej szczęścia i tego dnia w ogóle nie wyjechał na odcinekspecjalny, więc naprawdę odetchnęliśmy z ulgą – komentowałAron Domżała.

    Kamień spadł z serca i załogadostała wiatru w żagle. Na dwóch sobotnich próbach spisała siędoskonale, notując dwukrotnie trzeci czas. Co więcej, z powoduawarii skrzyni biegów, z rywalizacji wycofał się lider – TapioLauronen, co oznaczało, że na decydujący oes polski zespółwyjedzie z niewielką stratą do Władimira Wasiliewa.

    - Może się wydawać, że piloci niemają tu wiele pracy, ale wszystko dzieje się tak szybko, że musimybyć cały czas skoncentrowani i podawać komendy w tempie rajdówpłaskich. W gruncie rzeczy, Baja Russia jest pod tym kątem dużobardziej podobna do zawodów WRC, niż do rywalizacji na pustyni.Można czerpać większą przyjemność z jazdy, bo nie ma tu tylupułapek i wstrząsów – mówił Szymon Gospodarczyk.

    Niedziela okazała się dniem pełnymniespodzianek. Domżała i Gospodarczyk dogonili Władimira Wasiliewai przez jakiś czas prowadzili w rajdzie. Potem jednak w chmurześnieżnego kurzu wpadli na wystający kamień, przebijając dwieopony. Wymiana kół kosztowała cenne minuty, jednak prowadzący wrywalizacji Wasiliew zaliczył dachowanie. Polska załoga próbowałapomóc i postawić jego auto na koła. Potem rzuciła się w pogońza nowym liderem – Andriejem Nowikowem. Rosjanin nie pozwolił sięjednak wyprzedzić i sięgnął po zwycięstwo… ale tylko na kilkagodzin. Jego samochód nie przeszedł końcowego badania technicznegoi został zdyskwalifikowany, a to oznaczało zmianę na najwyższymimiejscu podium.

    - Niesamowite emocje! Wciąż nie dokońca dociera do mnie fakt, że wygraliśmy pierwszy rajd cyklu iprowadzimy w klasyfikacji Pucharu Świata! To piękny począteksezonu, który świetnie rokuje na kolejne rundy. Najważniejsze jestjednak to, że zaadoptowaliśmy się do Toyoty i czujemy, że możemyutrzymać tempo, które będzie przynosić dobre rezultaty –powiedział krótko po ogłoszeniu oficjalnych wyników Aron Domżała.

    Wyniki Baja Russia:

    1. Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk(POL) 4:33.14
    2. Miroslav Zapletal/Marek Sykora (CZE/SVK) +5.24
    3. Wiktor Choroszawcew/Anton Nikołajew (RUS) +11.35

    Klasyfikacja Pucharu Świata FIA:

    1. AronDomżała/Szymon Gospodarczyk (POL) 30pkt
    2. MiroslavZapletal/Marek Sykora (CZE/SVK) 21pkt
    3. Wiktor Choroszawcew/AntonNikołajew (RUS) 16pkt

  8. I runda GEPA Logistics SUPER RALLY startuje już 3 marca.
    Nowa sceneria, nowe trasy i nowy sezon cross-country, czyli I runda GEPA Logistics SUPER RALLY na terenach gminy Oława i miasta Oława w dniach 3-5.03.2017.

    Sezon 2017 przyniesie wiele nowego, przede wszystkim różnorodność pod względem lokalizacji, tras oraz nowe punkty w regulaminie, które z pewnością ucieszą zawodników.
    Na Dolnym Śląsku, w gminie Oława oraz mieście Oława zaczniemy walkę o punkty w klasyfikacji generalnej. Jest to nowe miejsce na mapie Super Rally, pod względem topograficznym przypominające węgierską baję. Odcinki testowe liczące ok. 20 km przebiegać będą po gruntowych drogach prowadzących poprzez rozległe otwarte przestrzenie w gminie Oława. To będzie prawdziwe cross country o smaku środkowej Europy. Szybkie trasy zostaną spowolnione szykanami, a łączna długość wytyczonych odcinków wyniesie ponad 100 km. Start honorowy zaplanowano z rynku w Oławie, a oławski zabytkowy ratusz ugości zawodników, bo właśnie tam będzie się mieściło biuro imprezy. Baza noclegowa, oddalona zaledwie 100 m od rynku, ulokowana została w Hotelu Jakub Sobieski***, przy ul. św. Rocha 1.
    W ramach serii GEPA Logistics Super Rally 2017 i przy zaangażowaniu importera quadów, pojazdów SSV i skuterów wodnych – firmy Taurus Sea Power - zawodnicy rywalizujący pojazdami kanadyjskimi marki Can-Am w klasach quad 2×4, quad 4×4 i w klasie SSV,  SSV Turbo powalczą o fantastyczne, firmowe nagrody i zwycięstwo w Pucharze Can-Am Super Rally.



    Zapraszamy mieszkańców Oławy i gminy Oława do kibicowania oraz wzięcia udziału w konkursie fotograficznym pt. „Zostań gwiazdą fotografii” na najlepszą fotografię z tego wydarzenia (rozwiązanie konkursu 5 marca o 15:00 podczas zakończenia, adres: super.rally4x4@gmail.com). A tych, którzy chcieliby spróbować swych sił za kierownicą pojazdów SSV Can-Am Maverick, również zachęcamy do odwiedzenia bazy rajdu i zapisania się na jazdę testową tymi futurystycznymi pojazdami.
    Dziękując za przychylność i gościnność gospodarzom Gminy Oława i Miasta Oława zapraszamy w dniach 3-5 marca 2017 wszystkich mieszkańców, załogi, fanów cross country oraz kibiców życząc wszystkim kolejnego udanego weekendu z  SUPER RALLY.
    Podziękowania dla Sponsorów i Partnerów imprezy: Gmina Oława, Miasto Oława, GEPA Logistics, TAG Heuer, Taurus Sea Power, Can Am, Mudmaster.pl, Quersus, Hotel Bania**** – Thermal & Ski, Terma Bania, Kotelnica Białczańska, Kager, NTT System, eopony4x4.pl, iXXL Studio Reklamy Kielce, iDrukarnia.pl, oponyquad.pl, MAXXIS, Manta, Inflandia, Tubes International, Huta Szkła Zawiercie, Telecare S.A., Czapki Kegel-Błażusiak, MoneyWell Investment, MercedesAutoCentrum.pl, Hotel Jakub Sobieski w Oławie.
    Rejestracja:
    http://www.super-rally.eu/users/register/

    Klasyfikacja:
    Czas przejazdu oesów
    Klasy:
    Moto
    Quad 2x4
    Quad 4x4
    SSV
    SSV Turbo
    Sport (samochody seryjne) do 150 KM
    Sport (samochody seryjne) pow. 150 KM
    Super Sport (samochody modyfikowane) do 150 KM
    Super Sport (samochody modyfikowane) pow. 150 KM


    Szczegółowe informacje na stronie organizatora: www.super-rally.eu i na facebook’u: www.facebook.com/super.rally4x4
  9. Baja Inter Cars - niełatwy finał
    To już tradycja, że żagański poligon zapewnia rajdowcom i kibicom prawdziwy thriller. Bardzo ciężkie odcinki wyeliminowały faworytów i sprawiły, że w wynikach na prowadzeniu znalazło się w pewnym momencie... seryjne auto grupy T2! 

    Pech już na początku dosięgnął faworytów. W sobotę Piotr Białkowski i Rafał Marton do serwisu nie dotarli o własnych siłach. Usterki (zablokowany most, brak przedniego napędu) udało się wyeliminować a nawet wygrać jeden z odcinków, ale kara była na tyle bolesna, że nie mieli szansy walczyć o czołowe miejsca. Problem techniczny dosięgnął też Marcina Łukaszewskiego i Magdę Duhanik. Załoga sklasyfikowana została po sobocie na przedostatnim miejscu.

    Pierwszy sobotni odcinek wygrali Zbigniew Jasiewicz i Ernest Górecki, ale na czoło tabeli trafili… Robert Kufel i Daniel Dymurski. Załoga jadąca samochodem grupy T2 (seryjnym)! Potem Kufel miał mniej szczęścia: omijając quada uderzył w drzewo i urwał koło.
    O sytuacji opowiada Grzegorz Szwagrzyk (1. miejsce w T2): „dowiedzieliśmy się, że Robert urwał koło, więc ostatnią próbę pojechaliśmy spokojnie. Wyprzedziliśmy Marcina Sobiecha i kontrolując sytuację ukończyliśmy odcinek. Potem jednak okazało się, że Robertowi uśrednią czas. Rywalizacja odbywa się jednak w duchu sportowym, ustępowaliśmy drogi, inni pomagali nam w wyprzedzaniu.”. Po drugim sobotnim odcinku na prowadzenie wyszli Włodzimierz Grajek i Piotr Brakowiecki.

    Niespodziewane wyniki widać było też w tabeli RPPST. Co prawda pierwsza próba przebiegała po myśli Jacka Sobonia, jednak na drugiej ekipa nie ustrzegła się problemów: „rozpadło się łożysko tylnego mostu. Jechaliśmy dużo wolniej, przez co zakopaliśmy się na grząskich, miękkich piachach. Nie mogliśmy jednak jechać szybciej, bo każdy wyskok pogarszał stan mostu. Pomógł nam Adam Bomba. Auto naprawione i odstawione do parku!”. Nie obyło się bez spóźnienia, w wynikach ekipa Soboń/Jeneralski znajduje się na drugim miejscu, za Jakubem Jęchem i Łukaszem Kujbidą. W gronie aut seryjnych (S2) na prowadzeniu Tomasz Kobyłecki i Michał Pawłowski.

    Warunki na trasie dały się we znaki również kierowcom małych pojazdów. Kategorię Moto pierwszego dnia wygrał Krzysztof Jarmuż. Z szacunkiem o jeździe zawodnika wypowiada się Piotr Zawiliński: „Krzysztof leciał, my jechaliśmy. Trasa ciekawa, przede wszystkim szybka. Ostatnie 20 km to czołgówka, czyli piachy, na których można było się zmęczyć. Do tego walczyłem ze spalonym sprzęgłem.” Jacek Bartoszek miał problemy z uruchomieniem motocykla i sklasyfikowany jest z dużą stratą. Tabelę grupy Q2 otwiera Adrian Janik, który odpiera atak dwóch kobiet: Agaty Stefaniak i Sandry Ulrichowej. Jego najgroźniejszy rywal w walce o tytuł – Maciej Albinowski – walczył z awarią. W gronie quadów 4x4 na pierwszym miejscu jest Arkadiusz Lindner. Drugi na mecie Andrzej Pieron powiedział: „rywalizacja w pucharze jest zacięta, jeszcze nie wiadomo kto wygra. Trasa jest bardzo ciężka i ma urozmaicone podłoże”. UTV-ką najszybciej jechali Mateusz Budziło i Tomasz Waloch.

    Niedzielny etap kończący rajd Baja Inter Cars, choć krótki, okazał się trudny i wprowadził sporo zamieszania do klasyfikacji. Zwycięzcy fetowali sukcesy na rynku w Szprotawie.

    Odcinek specjalny Świętoszów był wymagający zarówno pod względem terenowym (to sprawka deszczowej pogody z ostatnich dni) oraz nawigacyjnym i ostatecznie został anulowany. Kolejna próba na Lotnisku w Szprotawie była już szybsza, w stylu typowym dla cross country.

    Ostatecznie na czele klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski zameldowała się ekipa Włodzimierz Grajek/Piotr Brakowiecki: Kierowca nie krył entuzjazmu: „udało się wygrać! Miałem naprawdę dużo szczęścia, choć pojawiały się wątpliwości, bo nie uniknęliśmy awarii i leżeliśmy na boku. Trochę gubiliśmy się na trasie, ale nie tylko my mieliśmy z tym problem”. Pozostałe stopnie podium uzupełniły załogi z grupy TH: Aleksander Szandrowski/Rafał Płuciennik oraz Krzysztof Antończak i Andrzej Mańkowski. Na mecie zameldowała się też ekipa Offroadsport, ale Marcin nie był zachwycony z wyniku: „Awaria samochodu na piątym kilometrze pierwszego odcinku zniweczyła nasze szanse. Koniec próby to stukająca panewka, która mogła całkowicie wyeliminować nas z rywalizacji. Powoli dojechaliśmy do mety”.

    Zagorzała rywalizacja toczyła się też w gronie aut seryjnych (T2). Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niej Grzegorz Szwagrzyk: „było bardzo trudno. Sobotnie odcinki – choć dłuższe – były przyjazne dla zawodników, niedzielne już mniej”. Robert Kufel, choć zajął trzecie miejsce, nie krył zadowolenia: „cieszymy się, że jesteśmy na mecie. Mimo, że nic nie poszło według pierwotnych planów, jestem z rajdu zadowolony. Niestety, nie spełniliśmy naszego celu na ten sezon: nie zdobyliśmy mistrzostwa Polski w grupie T2”.

    W klasyfikacji Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych pierwszą próbę wygrali Maciej Łągiewczyk z Dominikiem Bugajskim, drugą zaś – Jacek Soboń i Kacper Jeneralski. W klasyfikacji całego rajdu tryumfował, mimo nieco gorszych wyników w niedzielę, duet Jakub Jęch i Łukasz Kujbida, na drugim miejscu znaleźli się Soboń i Jeneralski. Podium uzupełnił Adam Bomba, który powiedział: „bardzo fajnie, szybko. Tylko pierwszy niedzielny odcinek okazał się przygotowany bardziej pod auta przeprawowe niż cross country”.
    Za sprawą ogłoszonej tuż przed rajdem inicjatywy Dacia Duster Cup 2017 zawodnicy i kibice gorąco zainteresowali się jadącym w rajdzie Dusterem. O wypowiedź poprosiliśmy młodego, ale utytułowanego i doświadczonego pilota, Macieja Martona: „praktycznie cały rajd przejechaliśmy bez żadnych problemów, tylko w niedzielę mieliśmy małą awarię. Auto daje sobie radę w dosyć wymagającym terenie. Puchar Dacii to super pomysł na przyszły rok, dla tych, którzy chcą spróbować sił w cross country a nie mają dużych budżetów. Można się fajnie bawić za rozsądne pieniądze. Projekt może się przyczynić do rozwoju tego sportu”.

    W kategorii Moto Pucharu Polski w Rajdach Baja cały rajd świetnie pojechał Krzysztof Jarmuż. Quadem napędzanym na jedną oś najszybciej trasę pokonał Adrian Janik, zaś wśród cięższych maszyn, z napędem 4x4, tryumfował Arkadiusz Lindner. Zawodnik chwalił imprezę: „rajd fajny, dobrze przygotowany, trasy wymagające. Wszystko było super poza końcówką rajdu, kiedy nasz dobry kolega uległ wypadkowi. W sezonie zachowałem drugie miejsce, bardzo chciałem awansować, ale nie udało się. Na szczęście podium uzupełnił w tym roku mój brat Radosław”.

    O kulisy sukcesu zapytaliśmy też zwycięzcę kategorii UTV Mateusza Budziło (startował z Tomaszem Walochem w roli pilota): „na przygotowanie sprzętu przed rajdem poświęciliśmy tyle czasu, ile trzeba. To ostatnia, bardzo wymagająca runda, gdzie nie ma miejsca na błędy. Udało nam się uzyskać i utrzymać pozycję lidera, dzięki czemu w klasyfikacji sezonu również mamy pierwsze miejsce”.

    Wyniki RMPST, klasyfikacja generalna:

    1. GRAJEK Włodzimierz , BRAKOWIECKI Piotr, 3:51:53
    2. SZANDROWSKI Aleksander, PŁUCIENNIK Rafał, 3:56:17
    3. ANTOŃCZAK Krzysztof, MAŃKOWSKI Andrzej, 3:57:34

    Wyniki RPPST, klasyfikacja generalna:

    1.JĘCH Jakub, KUJBIDA Łukasz, 3:37:50,0
    2. SOBOŃ Jacek, JENERALSKI Kacper, 3:40:31,0
    3. BOMBA Adam, BOMBA Michał, 3:51:24,0



  10. DACIA DUSTER CUP - nowa klasyfikacja w ramach Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych
    Dacia Duster Cup to nowa klasyfikacja w ramach Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych. Już w sezonie 2017 zawodnicy pojawią się na starcie w identycznie przygotowanych samochodach Dacia Duster. Do rywalizacji przystąpi minimum 6 ekip, które wezmą udział w co najmniej 5 eliminacjach do pucharu. Nagrodą główną jest Dacia Duster z napędem 4x4. Zwycięzcy poszczególnych rund otrzymają nagrody pieniężne.
    Ambasadorem cyklu Dacia Duster Cup i mentorem dla zawodników będzie jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych – Krzysztof Hołowczyc.
    Organizatorem pucharu jest Renault Polska, we współpracy z Polskim Związkiem Motorowym, Over Limit Motors i Hołowczyc Racing.

    Dacia Duster to najpopularniejszy miejski SUV w Polsce, który posiada właściwości terenowe jedne
    z najlepszych w swojej klasie. Wielka popularność samochodu oraz pierwsze sukcesy w tegorocznych eliminacjach Pucharu Polski przekonały nas do stworzenia odrębnej klasyfikacji Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych pod nazwą Dacia Duster Cup. Naszym celem, poza promocją marki, jest stworzenie równych szans wszystkim startującym załogom. Specyfikacja samochodów będzie identyczna, więc o sukcesach zdecydują przede wszystkim umiejętności – mówi Andrzej Gemra, Zastępca Dyrektora Renault East ds. Efektywności i Rozwoju Nowych Projektów.

    Cieszymy się, że udało się stworzyć puchar markowy z prawdziwego zdarzenia. Atrakcyjny pod względem sportowym i jak sądzimy, dostępny w aspekcie finansowym dla szerszej grupy kierowców. Pucharowi zawodnicy Dacia Duster Cup w sezonie 2017 wyjadą między innymi na te same trasy co najlepsi kierowcy ścigający się w Baja Poland – rundzie Pucharu Świata. Liczymy, że niejeden miłośnik luźnej nawierzchni będzie chciał się sprawdzić w sportowej rywalizacji. Taki puchar nie mógłby powstać bez naszej długoletniej relacji z polskim importerem Renault. Renault Polska już wcześniej wspierało wyczynowy sport samochodowy w naszym kraju, wspomnijmy chociażby wyścigowy puchar Megane, a to przecież bardzo dobre wspomnienia. Jestem przekonany, że i tym razem tak będzie – mówi Arkadiusz Sąsara, Wiceprezes ZG PZM.

    Dacia Duster Cup to niepowtarzalna możliwość doskonalenia swoich umiejętności, to również początek wielkiej przygody w rajdach terenowych. Zachęcam naprawdę wszystkich, bo Dacia Duster Cup to okazja, jakiej dotąd nie było w rajdach terenowych. Zawodnicy poza profesjonalnie przygotowanym samochodem będą mieli zapewnioną specjalną strefę serwisową, magazyn części zamiennych i doradztwo techniczne. Pakiet, dzięki któremu będą mogli koncentrować się na rywalizacji – mówi Krzysztof Hołowczyc.
    Jeden z najbardziej doświadczonych polskich kierowców rajdowych będzie towarzyszył zawodnikom przez cały sezon. Poza bieżącym doradztwem i wsparciem poprowadzi także specjalne szkolenie w terenie przed rozpoczęciem cyklu. Mam nadzieję, że moje praktyczne porady przydadzą się na trasach rajdów – dodaje Hołowczyc.
    Kierowcy nie muszą posiadać licencji. Warunkiem udziału jest podpisanie umowy z organizatorem i posiadanie samochodu Dacia Duster 4x4 w wersji określonej w regulaminie.

    Za modyfikację auta odpowiedzialni są partnerzy techniczni Dacia Duster Cup: Over Limit Motors oraz Hołowczyc Racing.

    Samochód wyposażony został w pakiet startowy, na który składają się m.in. homologowana klatka bezpieczeństwa, sportowe kubełkowe fotele, 6-punktowe pasy bezpieczeństwa, sportowa kierownica i system gaśniczy.
    Z wnętrza usunięto wszelkie zbędne wyposażenie i wygłuszenia w celu obniżenia wagi auta. Cała karoseria została wzmocniona, aby zniosła pokonywanie trudnych rajdowych tras. Podwozie zostało zabezpieczone płytami aluminiowymi przed możliwymi uszkodzeniami podczas jazdy w terenie. Zastosowano większe i agresywniejsze koła, gumowe chlapacze i sportowy układ sterowania załączenia tylnego napędu. Zawieszenie zostało zmodyfikowane, zamontowano wzmocnione wahacze oraz sportowe, dedykowane amortyzatory Reiger. W tylnej części auta wygospodarowano miejsce na 2 koła zapasowe. Silnik wyposażony został w nowy program sterowania wtryskiem i wydajniejszy filtr powietrza wraz z całym układem dolotowym.
    Dacia Duster w wersji gotowej do startu kosztuje 99 000 zł netto*.

    Zawodnicy zainteresowani udziałem w Dacia Duster Cup już teraz mogą zgłaszać się za pośrednictwem strony internetowej daciadustercup.pl. Na stronie znajdują się niezbędne informacje, w tym warunki udziału i zakupu samochodu. Rejestracja zawodników potrwa do początku kwietnia 2017 roku.
    Korzyści dla zawodników:
    - bezcenne przeżycia
    - możliwość rywalizacji umiejętnościami, a nie posiadanym sprzętem
    - mentoring Krzysztofa Hołowczyca
    - nagrody pieniężne dla zwycięzców każdego rajdu
    - nagroda główna – Dacia Duster 4x4
    - strefa serwisowa
    - doradztwo techniczne specjalistów i konstruktorów
    - magazyn części zamiennych na każdym rajdzie

    Dacia Duster Cup 2017
    Organizator zaplanował minimum 5 rund w sezonie 2017, w ramach Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych. Szczegółowy kalendarz jest obecnie w opracowaniu, będzie to m.in. Baja Poland. Mamy nadzieję, że pierwsze eliminacje odbędą się już w kwietniu przyszłego roku – wyjaśnia Andrzej Gemra. Renault Polska wspólnie z Polskim Związkiem Motorowym pracuje także nad finalną wersją regulaminu Dacia Duster Cup, który umożliwi zawodnikom start w klasie Dacia Duster Cup,
    w klasyfikacji RPPST w klasie S2 oraz w klasyfikacji generalnej RPPST.

Copyright 2011. Joomla 1.7 templates free.